sobota, 26 lipca 2014

Rozdział 1 : Wyjazd do Anglii


Nareszcie zakończenie roku  szkolnego  koniec  cało nocnego zakuwania na historie wos i polski.
Z lekkim uśmiechem na twarzy podeszłam do moich kumpelek i mojej bratowej się przywitać buziakiem w policzek.
Czekaliśmy całą szkołą na przemowę pani dyrektor i o dziwo co mnie zdziwiło była ona nad zwyczaj krótka i niemęcząca.
Było rozdanie świadectw dla najlepszych uczniów, a ja zagadałam się z Olą i jednocześnie machałam do mojej ulubionej
kumpeli Justyny. Z mojej rozmowy wyrwało mnie nagle głośno wypowiedziane przez panią dyrektor
moje imię i nazwisko stałam jak wryta, a ona zaprosiła mnie na środek.. kompletnie nie wiedziałam, o co chodzi.
Po chwili powiedziała wszystkim, że jestem najlepiej zaangażowana w kółku  teatralnym i dostałam się  na warsztaty do teatru
i takie tam.. Wręczyła mi dyplom, a cała szkoła biła mi brawa. W końcu udaliśmy się do klas odebrałam swoje świadectwo.
W prawdzie nie było one z czerwonym paskiem, ale miałam średnią 4,00 co mi wystarczało.
Do domu podwiozłam Justynę, bo miałam najbliżej. U niej  wypiłyśmy herbatkę i pogadałyśmy..powoli zaczęłam się zbierać.
Pożegnałam się z Justynką i udałam się do mojego czarnego Mitsubishi Eclipse i pojechałam do domu. W bramce przywitała mnie mama.
Podałam jej świadectwo, a ona zadziwiająco się ucieszyła mimo, iż chciała żebym miała czerwony pasek. Powiedziała mi
-No, to teraz możesz jechać w te wakacje do tej swojej pracy - Spojrzałam na nią pytająco . Ona zaś powiedziała
- Dzwoniła pani, że dostałaś tą prace w Anglii. Jutro o 6:00 masz busa
Aż podskoczyłam z radości. Przytuliłam mamę i krzyknęłam
- Super . Pobiegłam się spakować  co zajęło mi godzinę. Później wsiadłam do mojego maleństwa
i udałam się po Justynę i pojechałyśmy razem do Oli . Opowiedziałam dziewczyną co i jak, a one się rozpłakały, ponieważ miałyśmy inne plany na te wakacje .
Po za tym dla nich wakacje beze mnie to nie, to samo w końcu miałam prawko i mogłyśmy jeździć na imprezy i wgl. No cóż musiały się pogodzić z moim wyjazdem.
Wróciłam do domu koło 23 zjadłam kolacje wzięłam szybki prysznic i udałam się spać. Rano już o 6:00 siedziałam w busie i jechałam w stronę Anglii.
Podróż jak dla mnie trwała krótko, bo 14 godzin i byliśmy na miejscu. Wysiadłam porozglądałam się i zobaczyłam jakiegoś chłopaka czekającego na inny bus.
Napisałam smsa do mamy i przyjaciółek, a chłopak  w tym czasie odwrócił się w moją stronę i posłał mi cudowny uśmiech.
Od razu go rozpoznałam, to był mój  były chłopak podeszłam do niego i zadałam pytanie
-Arek, czy to naprawdę  ty? On mi odpowiedział
-Tak jestem Arek, ale, czy my się znamy?  No myślałam, że go uduszę za to, że mnie nie poznał . Powiedziałam do niego 

Aruuuś no co ty nie poznajesz?’ tylko ja tak do niego mówiłam.
A on aż podskoczył z niedowierzania objął mnie uniósł i okręcił wokół własnej osi krzycząc
 -Moja mała kochana Edytka Zapytał mnie
-  Co ty tu robisz? Opowiedziałam mu moją historię, że przyjechałam tu do pracy i, że mam jeszcze 2 dni wolnego za, nim ją zacznę.
On mi zaproponował, że może ze mną spędzić te dwa dni i pokazać mi miasto i okolice. Zgodziłam się pojechaliśmy do mojego mieszkania.
Rzuciłam walizki pobiegłam wziąć prysznic ubrałam się w luźne ciuchy i udałam razem z, nim na zwiedzanie. Było cudownie. Po całym dniu zwiedzania wróciłam do domu
Po 23 i od razu padłam z wyczerpania, ale zdążyłam wysłać smsa Justynie, że w Anglii jest CUDOWNIE ! :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy