Nareszcie zakończenie roku szkolnego
koniec cało nocnego zakuwania na
historie wos i polski.
Z lekkim uśmiechem na twarzy podeszłam do moich kumpelek
i mojej bratowej się przywitać buziakiem w policzek.
Czekaliśmy całą szkołą na przemowę pani dyrektor i o
dziwo co mnie zdziwiło była ona nad zwyczaj krótka i niemęcząca.
Było rozdanie świadectw dla najlepszych uczniów, a ja
zagadałam się z Olą i jednocześnie machałam do mojej ulubionej
kumpeli Justyny. Z mojej rozmowy wyrwało mnie nagle
głośno wypowiedziane przez panią dyrektor
moje imię i nazwisko stałam jak wryta, a ona zaprosiła
mnie na środek.. kompletnie nie wiedziałam, o co chodzi.
Po chwili powiedziała wszystkim, że jestem najlepiej
zaangażowana w kółku teatralnym i
dostałam się na warsztaty do teatru
i takie tam.. Wręczyła mi dyplom, a cała szkoła biła mi
brawa. W końcu udaliśmy się do klas odebrałam swoje świadectwo.
W prawdzie nie było one z czerwonym paskiem, ale miałam
średnią 4,00 co mi wystarczało.
Do domu podwiozłam Justynę, bo miałam najbliżej. U niej wypiłyśmy herbatkę i pogadałyśmy..powoli
zaczęłam się zbierać.
Pożegnałam się z Justynką i udałam się do mojego czarnego
Mitsubishi Eclipse i pojechałam do domu. W bramce przywitała mnie mama.
Podałam jej świadectwo, a ona zadziwiająco się ucieszyła
mimo, iż chciała żebym miała czerwony pasek. Powiedziała mi
-No, to teraz możesz jechać w te wakacje do tej swojej pracy - Spojrzałam na nią pytająco . Ona zaś
powiedziała
- Dzwoniła pani, że dostałaś tą prace w Anglii. Jutro o 6:00 masz busa
-No, to teraz możesz jechać w te wakacje do tej
- Dzwoniła pani, że dostałaś tą prace w Anglii. Jutro o 6:00 masz busa
Aż podskoczyłam z radości. Przytuliłam mamę i krzyknęłam
- Super . Pobiegłam się spakować co zajęło mi godzinę. Później wsiadłam do mojego maleństwa
- Super . Pobiegłam się spakować co zajęło mi godzinę. Później wsiadłam do mojego maleństwa
i udałam się po Justynę i pojechałyśmy razem do Oli .
Opowiedziałam dziewczyną co i jak, a one się rozpłakały, ponieważ miałyśmy inne
plany na te wakacje .
Po za tym dla nich wakacje beze mnie to nie, to samo w
końcu miałam prawko i mogłyśmy jeździć na imprezy i wgl. No cóż musiały się
pogodzić z moim wyjazdem.
Wróciłam do domu koło 23 zjadłam kolacje wzięłam szybki
prysznic i udałam się spać. Rano już o 6:00 siedziałam w busie i jechałam w
stronę Anglii.
Podróż jak dla mnie trwała krótko, bo 14 godzin i byliśmy
na miejscu. Wysiadłam porozglądałam się i zobaczyłam jakiegoś chłopaka
czekającego na inny bus.
Napisałam smsa do mamy i przyjaciółek, a chłopak w tym czasie odwrócił się w moją stronę i
posłał mi cudowny uśmiech.
Od razu go rozpoznałam, to był mój były chłopak podeszłam do niego i zadałam
pytanie
-Arek, czy to naprawdę ty? On mi odpowiedział
-Tak jestem Arek, ale, czy my się znamy? No myślałam, że go uduszę za to, że mnie nie poznał . Powiedziałam do niego
Aruuuś no co ty nie poznajesz?’ tylko ja tak do niego mówiłam.
-Arek, czy to naprawdę ty?
-Tak jestem Arek, ale, czy my się znamy? No myślałam, że go uduszę za to, że mnie nie poznał . Powiedziałam do niego
Aruuuś no co ty nie poznajesz?’ tylko ja tak do niego mówiłam.
A on aż podskoczył z niedowierzania objął mnie uniósł i okręcił
wokół własnej osi krzycząc
-Moja mała kochana Edytka Zapytał mnie
- Co ty tu robisz? Opowiedziałam mu moją historię, że przyjechałam tu do pracy i, że mam jeszcze 2 dni wolnego za, nim ją zacznę.
-Moja mała kochana Edytka
- Co ty tu robisz? Opowiedziałam mu moją historię, że przyjechałam tu do pracy i, że mam jeszcze 2 dni wolnego za, nim ją zacznę.
On mi zaproponował, że może ze mną spędzić te dwa dni i
pokazać mi miasto i okolice. Zgodziłam się pojechaliśmy do mojego mieszkania.
Rzuciłam walizki pobiegłam wziąć prysznic ubrałam się w
luźne ciuchy i udałam razem z, nim na zwiedzanie. Było cudownie. Po całym dniu
zwiedzania wróciłam do domu
Po 23 i od razu padłam z
wyczerpania, ale zdążyłam wysłać smsa Justynie, że w Anglii jest CUDOWNIE ! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz