sobota, 13 września 2014

Rozdział 11 cz.1 : Magiczna chwila

Pobiegłam do domu zostawiając ich za sobą . Po chwili oni też weszli .
- Otwieraj ! – krzyknęli do mnie 
- Już już ! ależ to dziwnie – powiedziałam do Justyny, która tylko wzruszyła ramionami i zaczęła mnie poganiać
- Otworzyłam średniej wielkości pudełko i moim oczom ukazał się piękny naszyjnik z białego złota z diamentami
- O Boże – krzyknęłam
- Ale cudny – krzyknęła do mnie Justyna
- Zwariowałaś ? – powiedziałam do niej
- Nawet nie wiem od kogo jest
- No jak to od kogo pewnie od tego kolesia co przysłał Ci sukienke – powiedział Niall
- Uuuu cichy wielbiciel – zaczął się śmiać Liam razem z Louisem
- Pozazdrościć – powiedziała Justyna
- No  ciekawe czego.. – odpowiedziałam. Mojej reakcji przyglądał się z uwagą Harry..
- No nie mów, że Ci się nie podoba – powiedziała Justyna
- Co? Marzyłam o takim, ale nadal nie wiem od kogo, to jest – odpowiedziałam już lekko zamyślona. Dokładnie analizowałam wszystkich moich kumpli i żaden jakoś ostatnio nie okazywał do mnie czegoś więcej niż czyste koleżeństwo. –hmm dziwne- pomyślałam. Z zamyśleń wyrwał mnie głos Justyny
- Juuż wieeem – krzyknęła
- Co wiesz ? Wiesz, kto to przysyła ? – zapytałam zaciekawiona
W tym momencie Justyna skarciła się w myślach, ponieważ nie chciała powiedzieć tego na głos.
- Nie Edytko nie o tym mówię . Tylko o tym, że kiedyś mi mówiłaś, iż chcesz dostać taki naszyjnik od kogoś ważnego dla Ciebie.
-Aa no tak no tak – mówiłam zamyślona . (Czyżby Justyna maczała w tym palce ? Nie no jest moją przyjaciółką powiedziałaby mi)- rozważałam to wszystko w swojej głowie. Widziałam uśmiechy chłopaków. Siedliśmy wszyscy razem do obiadu, ale ja nie miałam ochoty jeść wstałam, wyszłam na podwórko i wsiadłam do swojego maleństwa, by po chwili wyrwać się z myśli o tajemniczym wielbicielu i mknąć do miasta na zakupy. Nie wiem dlaczego pojechałam sama. Może właśnie tego potrzebowałam.
Pod moją nieobecność Justyna udała się do pokoju Harrego
- Zwariowałeś ? – rzuciła w jego kierunku
- Ej, o co ci chodzi ? Mówiłaś, że mam się starać to się staram – odpowiedział
- No, ale nie tak Harry ! – krzyknęła Justyna
- To niby jak ? – zapytał
- Przecież ona nie wie, że to od Ciebie – powiedziała
- W sumie nie wie, ale jakby wiedziała, to by tego nie przyjęła ode mnie – oznajmił
- Masz natychmiast tego zaprzestań i iść z nią porozmawiać albo przyznać się, że to Ty – krzyknęła Justyna
- Oszalałaś ? przecież ona mnie  wyśmieje, bo jej podoba się Horan. Nagle do pokoju wpadł Louis i szczęka mu opadła, gdy zobaczył Justynę w pokoju Stylesa.
- Co Ty tu robisz kochanie ? – zapytał zaciekawiony Louis
- No Harry wytłumacz Louisowi co Ty wyprawiasz - rzekła
- Kochanie może ty mu przemówisz do rozumu – powiedziała Justyna w kierunku Louisa
-  No, więc czekam Harry . Mów ! – powiedział Louis
- Ok , bo to ja wysyłam te prezenty do Edyty – powiedział Harry wpatrując się w okno
- Co proszę ?! Oszalałeś  ? – zapytał Louis
- Tak oszalałem, bo się zakochałem i co mam zrobić ? ! – krzyknął Harry
- Pogadać z nią baranie – odpyskował mu Louis
- Gdyby to było takie łatwe jak wam się wydaje.. jej faktycznie podoba się Niall – powiedział głosem pełnym smutku
- No i co z tego stary ? Walcz o swoje, a nie ! – powiedział mu Louis i poklepał go po ramieniu
- Porozmawiaj z nią – dodała Justyna. Gdy wróciłam w domu było dziwnie cicho . Zakupy położyłam na stół i udałam się do salonu no tak myślałam wszyscy oglądali jakiś film. Justyna z Louisem zapytali
- Pomóc ci w rozpakowywaniu zakupów ?
- Jasne , a ja tylko skoczę do swojego pokoju – odpowiedziałam
Reszta chłopaków popatrzyła na mnie z uśmiechem i kontynuowali oglądanie filmu. Złapałam za klamkę od drzwi mojego pokoju   otworzyłam je i oniemiałam. D
o moich nozdrzy uderza zapach kwiatów. Cały pokój obsypany jest czerwonymi płatkami róż, na dywanie jak i po całym pokoju porozkładane są również świece, które dodają cudownego nastroju pomieszczeniu. Cały pokój wygląda magicznie. Na szafce nocnej obok łóżka posłanego  białą  pościelą znajduje się rafaello i inne pyszności tuż obok dostrzegam kolejne pudełko .
- Noo super cichy wielbiciel nawet ma dostęp do mojego pokoju – powiedziałam sama do siebie Nagle usłyszałam trzask drzwi za sobą. Przestraszyłam się, ale mimo to odwróciłam się i moim oczom ukazał się uśmiechnięty Styles. - i jak podoba Ci się ? – spytał nadal uśmiechając się.




Witajcie kochani czytelnicy ! (mam nadzieję, że tacy są) Krótki rozdział, bo nie było wystarczającej ilości komentarzy pod tamtym,
a dziś wyjątkowa okazja więc postanowiłam dodać fragment rozdziału 11. Podzieliłam go na dwie części. Drugą cześć dostaniecie jak będzie pod tym rozdziałem 8 komentarzy.  Dziś nasz kochany Niall obchodzi swoje 21 urodziny. Wiem, że nigdy tego nie przeczyta, ale
Wszystkiego Najlepszego Nialler i Spełnienia Wszystkich Marzeń. <3  Czytasz ? Zostaw po sobie komentarz dla Ciebie to nic, a dla mnie motywacja do pisania.



Niall
Naszyjnik który dostała Edyta

3 komentarze:

  1. Wow! masz talent dziewczyno! pozdrawiam i życze motywacji do dalszej pracy :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Talent ;D normalnie talent :)
    Składam pokłony :) super rozdział, pozdrawiam i weny życze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super rozdział :)
    Czekam na nn i weny zycze :D

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy