wtorek, 12 sierpnia 2014

Rozdział 5 : A co ty sobie wyobrażałaś...

- Witaj Wrocławiu i Witajcie kochane studia - powiedziałam wchodząc do swojego mieszkania we Wrocławiu. I tak minęły mi kolejne miesiące.. Studia , Imprezy i Dom.. Najgorsze były sesje no, ale do przeżycia . W październiku jeszcze się odzywali do mnie chłopaki z 1D, a później już nie.. - A co ty sobie wyobrażałaś, że oni ciągle będą o tobie pamiętać ..daj spokój..jesteś tylko zwykłą dziewczyną.. pomyślałam sobie pewnego listopadowego dnia. (...) Zbliżał się pomału koniec roku . W sumie ucieszyłam się, ponieważ znowu miałam spędzić wakacje w Anglii. Tylko, że tym razem miałam pojechać tam swoim autem. Spakowałam się  pożegnałam z rodzicami i wsiadłam do mojego maleństwa. Jechałam po drodze do Justyny.
- Cześć kochana - rzuciłam do niej jak tylko wysiadłam z auta odpowiedziała
- No cześć a jednak przyjechałaś się pożegnać ze mną - uradowała się i mnie przytuliła.
- Justyś, a może jednak ze mną pojedziesz co? - rzuciłam jej błagalne spojrzenie.
- Dziękuję, ale nie wolę zostać tu w Polsce, a Ty, za to dzwoń albo pisz do mnie co słychać i wgl - powiedziała
-Oczywiście oczywiście.. no cóż nic tu po mnie .. trzymaj się . Przytuliłam ją i wsiadłam do auta i odjechałam. Jechałam tylko 10 godzin co mnie strasznie zdziwiło. Gdy już byłam na miejscu i wypakowałam się od razu pobiegłam pod  prysznic ubrałam się, a następnie  wyszłam na miasto.
- O jejku tu się nic nie zmieniło od mojego ostatniego pobytu.. nadal jest tak pięknie. Po raz kolejny po zwiedzałam i dosyć późnym wieczorem wróciłam do domu. Po tygodniu pracy usłyszałam na mieście, że przyjeżdżają na urlop nie, kto inny
jak One Direction . Od razu przypomniała mi się historia z tamtego roku i na samą myśl tych zabawnych wspomnień się  uśmiechnęłam sama do siebie. Pomyślałam sobie również
- Pewnie już mnie nie pamiętają no, ale takie życie gwiazd ciągle coś ciągłe zajęcia to, jak mają pamiętać zwykła dziewczynę. Kolejny dzień.. Ku mojemu zdziwieniu obudził mnie dzwonek do drzwi rozejrzałam się po mieszkaniu i spojrzałam na zegarek, który wskazywał 9 godzinę.. natychmiast się zerwałam, ale zaraz mi się przypomniało, że dziś mam wolny dzień i raczej nie spodziewam się gości. Oglądnęłam się w lustrze i krzyknęłam do drzwi
- Chwileczkeee ! .  Przemyłam twarz i narzuciłam szlafrok. Otworzyłam drzwi i zamarłam, a po chwili je zamknęłam. Najzwyczajniej w świecie nie wiem czemu zamknęłam te drzwi, gdy za nimi stała cała piątka 1D. Oni na moją reakcje wybuchnęli śmiechem oczywiście szybko otrząsnęłam się z szoku i z powrotem otworzyłam drzwi tym razem wpuszczając ich do środka,
Nie, kto inny jak Harry rzucił się na mnie pierwszy
- Cześć piękna stęskniliśmy się..a właściwie to ja .. bo nie wiem jak reszta. Rzucił mi w momencie w, którym mnie przytulał.







Witam ! Przepraszam za błędy :) Po raz kolejny dodaję krótki rozdział, ponieważ nikt nie komentuje, a więc nie mam pewności czy to ktoś czyta wgl dlatego dodaję według swojego uznania krótkie rozdziały . Czytasz = Komentujesz

2 komentarze:

Obserwatorzy