- Całkiem niezłe - rzucił Louis.
- Ciasne, ale własne . Czujcie się, jak u siebie w domu - odpowiedziałam mu szybko.
- Ciasne ? co ty wygadujesz ? - powiedział do mnie Zayn
-Dobre jest właśnie
- Dzięki - powiedziałam rumieniąc się. Chłopaki zaczęli się rozglądać i zadziwiać. Moje mieszkanie nie należało do jakiś najlepszych, ale nie miałam co narzekać. (pokój na dole, który był mój, kuchnia i łazienka, zaś na piętrze dwa pokoje) W moim pokoju na ścianie było zdjęcie mojego maleństwa (chodzi o moje auto) i zdjęcie takiego jakie chce w przyszłości mieć było również kilka zdjęć z moją przyjaciółką Justyną i innymi kumpelami, kilka autografów różnych raperów, plakat Realu Madryt, obok łóżka stała mała szafka, na której leżała moja kolekcja płyt kolejno stał wielki regał, na którym było mnóstwo przeróżnych książek nieopodal kolejny regał z 5 półkami wypełnionymi szpilkami (taka mini kolekcja) i dwie szafy ubrań. (…) Po chwili odpoczynku i kąpieli przygotowałam szybką kolację. Jednym telefonem do mieszkania ściągnęłam Justynę, która po 10 minutach wparowała do mieszkania jak poparzona. Widziałam minę Louisa bardzo się ucieszył, gdy ją zobaczył od razu podbiegł i zaczął rozmowę.
- Cześć piękna, kawy herbaty, a może.. - i nie dane mu było dokończyć, ponieważ wtrącił się Haryy
- a może od razu przejdźcie do rzeczy - po tych słowach Harry wybuchął śmiechem, a oni obydwoje się zarumienili.
- No dzięki stary tak mi pomagasz - wyszeptał Louis przez zaciśnięte zęby do Harrego w wolnej od rozmowy chwili.
- No właśnie Ci pomagam - uśmiechnął się i poklepał go po ramieniu.
- Dobra my tu gadu gadu, a na koncert trzeba się zbierać..startujemy za 2 godziny - powiedział Liam do nas wszystkich
(poniżej dodaję zdjęcia z mieszkania Edyty)
![]() |
| Pokój Edyty |
![]() |
| Kuchnia |
![]() |
| Pokój Louisa i Liama |
![]() |
| Łazienka |
Po jakże wspaniałym koncercie wszyscy udali się spać, ponieważ jutro w południe mieliśmy lot do Gdańska, aby chłopaki tam zagrali kolejny koncert. Obudziłam się około 6 rano. Wzięłam szybki prysznic ubrałam się i od razu udałam się do sklepu na zakupy. Gdy wróciłam do mieszkania wszyscy jeszcze spali, więc zabrałam się za przygotowywanie śniadania. Zrobiłam dwa talerze tostów, dwa talerze naleśników i całą patelnie jajecznicy. Czyli dla każdego coś dobrego. Oczywiście jak co rano słuchałam radia tylko znacznie ciszej niż zwykle, żeby nikogo nie obudzić. Nagle usłyszałam swoją ulubioną piosnkę (Bruno Mars – Marry you) od razu zaczęłam się poruszać w rytm piosenki. Gdy piosenka się skończyła usłyszałam brawa. Spojrzałam za siebie i zobaczyłam piątkę chłopaków i moją przyjaciółkę z uśmiechami na twarzy. Powiedziałam tylko
- Upss i zarumieniłam się, na co Styles rzucił
- No no powinnaś wystąpić w naszym teledysku jako tancerka - i wybuchnął śmiechem odpowiedziałam mu
- Daruj sobie swoje komentarze.. a teraz zapraszam was wszystkich do stołu śniadanie czeka..Oni wszyscy zdębieli, gdy zobaczyli ile jedzenia im przygotowałam
- Kochana jesteś - krzyknął do mnie Niall zabierając się za jedzenie. Wszyscy jedli , a ja wyciągnęłam jeszcze z lodówki niespodziankę. Kilka marchewek i bananów położyłam na blacie kuchennym. Gdy Harry zobaczył to od razu wstał podszedł do mnie dał mi całusa w policzek i powiedział
- Jesteś najcudowniejsza na świecie, że pamiętałaś o mnie
odpowiedziałam śmiecąc się
- O Tobie ? A skąd po prostu kupiłam banany, bo Justyna je lubi - zaczęłam jeszcze głośniej się śmiać widząc jego smutną minę .
- Żartowałam przecież..dla Ciebie specjalnie je kupiłam no - powiedziałam . Po porządnym śniadaniu wszyscy się rozeszliśmy i zaczęliśmy się zbierać do Gdańska. Widziałam jak Louis podbija serce Justyny i bardzo się cieszyłam, że ona to odwzajemnia.
Witajcie ! Zapraszam do czytania kolejnego rozdziału. Dodałam zdjęcia mieszkania Edyty żebyście to wszytko mogli sobie jeszcze bardziej wyobrazić. Czytasz = Komentujesz . Od Ciebie zależy kiedy kolejny rozdział się pojawi :) Pozdrawiam !





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz